Checklista przed kampanią: co sprawdza panel na landingu
Ustawienia landingu otwierają się listą kontrolną czternastu punktów: sekcje, telefon, zgoda, piksele, etykieta konwersji, domena. Co znaczy każdy z nich i jak go domknąć.
Gdzie ją znajdziesz
Na stronie typu landing sprzedażowy Ustawienia strony zaczynają się od karty Checklista przed kampanią. Panel sprawdza dane strony (sekcje, ustawienia, integracje, domenę), nie ocenia treści. Wynik to liczba domkniętych punktów oraz lista tych otwartych, każdy z krótkim wyjaśnieniem i odnośnikiem do miejsca, gdzie się go poprawia.

Punkty mają trzy wagi:
- konieczne: bez nich wydawanie budżetu nie ma sensu (np. strona nieopublikowana, brak formularza, brak pomiaru),
- ważne: wyraźnie obniżają konwersję albo psują pomiar (brak dowodu społecznego, brak etykiety konwersji),
- warto: dopracowanie (własna domena, grafika do udostępniania).
Czternaście punktów
-
Strona jest opublikowana. Kampania kierowana na szkic albo stronę z datą publikacji w przyszłości pokazuje błąd 404. Zdarza się częściej, niż można sądzić.
-
Pierwszy ekran to sekcja Hero. Obietnica, dowód i jedno wezwanie muszą być widoczne bez przewijania.
-
Jest sekcja zbierająca zapytanie. Formularz, formularz dwukrokowy, kontakt, pobranie oferty, rezerwacja albo quiz.
-
Numer telefonu w danych firmy. Na telefonie kliknięcie w numer to najczęstsza konwersja, a numer z danych firmy pojawia się w nagłówku i lepkim pasku.
-
Zgoda albo nota o danych przy formularzu. Formularz bez zgody RODO lub noty o przetwarzaniu obniża zaufanie i bywa powodem odrzucenia reklamy.
-
Dowód społeczny. Opinie, logotypy, realizacje albo przed/po.
-
Odpowiedzi na obiekcje. Sekcja FAQ, gwarancje albo „dla kogo to nie jest”.
-
Tytuł i opis strony w dobrych granicach. Tytuł 20 do 70 znaków, opis 50 do 170. Te teksty widać w Google i w podglądzie linku.
-
Grafika do udostępniania. Link wysłany na Messengerze czy WhatsAppie dostaje miniaturę; bez niej wygląda jak spam.
-
Podłączona analityka lub piksel reklamowy. Bez GA4, GTM, Meta Pixel albo Google Ads nie ma jak optymalizować kampanii.
-
Consent Mode v2 przy tagach Google. Wymagany w EOG; bez niego Google nie modeluje konwersji od osób bez zgody.
-
Etykieta konwersji Google Ads. Sam identyfikator AW- mierzy tylko remarketing; etykieta zamienia wysłany formularz w konwersję. Zobacz Śledzenie konwersji.
-
Powiadomienia o leadach idą tam, gdzie trzeba. Domyślnie mail idzie do właściciela konta. Jeśli zapytania obsługuje ktoś inny, wpisz adresy w formularzu albo ustaw webhook do CRM.
-
Własna domena. Reklama na własnej domenie budzi więcej zaufania i daje lepszy wynik jakości niż subdomena platformy.

Czego checklista nie sprawdza
- Jakości tekstu. Czy nagłówek obiecuje coś konkretnego i czy oferta jest zrozumiała w pięć sekund, ocenisz tylko Ty albo test A/B.
- Dopasowania do reklamy. Nagłówek dopasujesz do grupy reklam parametrem w linku, opis w artykule Landing pod Google Ads.
- Szybkości. Platforma dba o nią sama (WebP, cache, lekki kod), ale ciężkie wideo w hero potrafi ją zepsuć. Sprawdź stronę w PageSpeed Insights po dodaniu mediów.
- Wyników. Po starcie patrz na lejek w Analityce: gdzie ludzie przestają czytać i czy zaczynają formularz.
Kiedy do niej wracać
Przed pierwszym uruchomieniem kampanii i po każdej większej zmianie: nowym formularzu, zmianie integracji, przepięciu domeny. Checklista liczy się przy każdym otwarciu ustawień, więc jest zawsze aktualna.