20 problemów ze stroną firmową i jak je rozwiązujemy
Właściciele małych firm rzadko mówią „potrzebuję systemu zarządzania treścią z obsługą wersji językowych". Mówią: „nie mam czasu pisać tekstów", „płacę za reklamy i nie wiem, co działa", „skrzynka jest pełna spamu". Ten wpis jest ułożony właśnie tak: od problemu, który słyszymy najczęściej, do tego, co konkretnie robi z nim KOMPASFIRM.
Zebraliśmy dwadzieścia takich problemów. Przy każdym piszemy krótko, jak działa rozwiązanie, od którego planu jest dostępne i gdzie przeczytać więcej. Kolejność nie jest przypadkowa: na górze są te, które najbardziej bolą i których rozwiązanie najmniej przypomina „zwykłą stronę internetową".
Treść i start
1. „Nie mam czasu ani pomysłu na teksty"
Podaj NIP. Strona gotowa, zanim dopijesz kawę.
Kreator pobiera dane firmy po numerze NIP z rejestrów publicznych (GUS, a gdy tam brakuje danych, z wykazu Ministerstwa Finansów): pełną nazwę, adres, formę działalności. Na tej podstawie AI pisze teksty i od razu składa stronę z pięcioma podstronami. Nie trzeba się rejestrować, żeby zobaczyć efekt, a gotową stronę przejmujesz na swoje konto jednym linkiem. Kreator działa w planie Start, czyli za darmo.
Cały proces krok po kroku: Jak wygenerować darmową stronę firmy.
2. „Każda poprawka to telefon do agencji"
Napisz, co zmienić. Strona zmienia się na Twoich oczach.
W trybie Visual AI piszesz polecenie obok podglądu strony („skróć nagłówek, dopisz, że dojeżdżamy w 60 minut"), a zmiana pojawia się od razu. Każde polecenie da się cofnąć jednym kliknięciem, a przed każdym zapisuje się kopia podstrony. AI nie wymyśla cen ani terminów: jeśli ich nie podasz, zapyta. Visual AI jest w planie Pro i wyższych.
Więcej: Edycja strony z AI na żywo.
3. „Klienci pytają, ile to kosztuje, i znikają"
Kalkulator wyceny w 30 sekund. Bez programisty.
Opisujesz swój cennik zwykłymi słowami, a platforma buduje z tego kalkulator z polami, wzorem i podglądem na żywo. Odwiedzający sam sprawdza orientacyjną cenę, a do Ciebie przychodzi zapytanie z kompletem parametrów, zamiast „ile za łazienkę?". Kalkulatory są w planie Pro i wyższych.
Więcej: Kalkulator wycen na stronie firmowej.
Skąd przychodzą klienci
4. „Analityka pokazuje wejścia, ale telefon milczy"
Ponad 80% ruchu na Twojej stronie to roboty. Pokażemy Ci resztę.
Zmierzyliśmy ruch na naszej własnej platformie: ponad 83% wejść to automaty (wyszukiwarki, skanery, boty AI, narzędzia SEO). Zwykły licznik wejść liczy je razem z ludźmi, więc „300 odwiedzin w tygodniu" może oznaczać pięćdziesiąt osób. Kompas Lead Analytics oddziela roboty od ludzi i pokazuje, ilu prawdziwych odwiedzających zostawiło zapytanie. Podstawowe statystyki działają bez plików cookies i są w każdym planie, także w darmowym.
Więcej: Ile ruchu na stronie firmowej to boty i Analityka bez cookies: co widać bez zgody.
5. „Płacę za reklamy i nie wiem, co działa"
Wiesz, które ogłoszenie przyniosło to zapytanie.
Gdy ktoś wchodzi na stronę z reklamy, link niesie znaczniki kampanii (UTM, a z Google Ads także identyfikator kliknięcia gclid). Platforma zapisuje je razem z zapytaniem z formularza, bez ciasteczek. W skrzynce leadów widzisz przy każdym zapytaniu, z której kampanii przyszło, a wysłanie formularza możesz przekazać jako konwersję do Google Ads, GA4 i Meta.
Więcej: Konwersje z landingu: Google Ads, GA4 i Meta.
6. „Reklama prowadzi na stronę główną i nic z tego nie ma"
Landing pod kampanię w 10 minut, z testem A/B.
Landing sprzedażowy to jedna strona pod jedną ofertę: bez menu, które rozprasza, z formularzem w kilku miejscach. Landingi są w każdym planie (w darmowym pięć). Od planu Pro dochodzą kampanie z osobnymi linkami, testy A/B dwóch wersji strony i popupy, więc po tygodniu wiesz, który nagłówek przynosi więcej zapytań, a nie zgadujesz.
Więcej: Landing sprzedażowy: strona pod jedną ofertę i Kampanie, lejek i testy A/B.
7. „Poza moim miastem nikt mnie nie znajdzie"
Klient z Radomia znajdzie Cię, mimo że siedzisz w Kielcach.
Pakiet Multi Lokalne SEO generuje podstrony pod miasta i dzielnice, które obsługujesz. Nazwy miejscowości są poprawnie odmieniane („w Radomiu", „dla firm z Radomia"), każda lokalizacja dostaje własny fragment treści, a strony zbyt podobne do siebie celowo zostają szkicami, bo Google karze za masowo kopiowane strony. Pakiet kupujesz dla konkretnej strony, od 149 zł netto miesięcznie za 15 lokalizacji.
Więcej: Sto miast, jedna strona.
8. „Chcę, żeby polecał mnie ChatGPT, a nie konkurencję"
Strona napisana tak, żeby rozumiały ją także wyszukiwarki AI.
Coraz więcej osób pyta o firmę czat, a nie Google. Generatory treści w KOMPASFIRM piszą według zasad GEO (optymalizacji pod modele językowe): konkretne fakty zamiast ogólników, odpowiedzi na pytania klientów, dane firmy w formacie zrozumiałym dla maszyn (LocalBusiness w JSON-LD). Platforma powiadamia wyszukiwarki o zmianach przez IndexNow i udostępnia treść także w wersji tekstowej, wygodnej dla robotów AI. Nikt nie zagwarantuje, że ChatGPT Cię poleci, ale strona, której model nie umie przeczytać, nie ma na to szans wcale.
Więcej: Strona firmowa w wyszukiwarkach AI.
9. „Strona wolno się ładuje"
97/100 w PageSpeed na prawdziwej stronie klienta.
Zdjęcia są automatycznie zamieniane na lekki format WebP w kilku rozmiarach, a telefon pobiera tylko ten, którego potrzebuje. Czcionki ładują się bez blokowania strony, a pliki są długo przechowywane w pamięci przeglądarki. Nie musisz niczego ustawiać ani instalować wtyczek przyspieszających. Strona katalogowa naszego klienta dostała 97/100 w Google PageSpeed na telefonie.
Więcej: Ponad 150 dobrych praktyk, które Twoja strona ma z automatu.
Większa firma, więcej treści
10. „Eksportujemy, a strona jest tylko po polsku"
Twoja strona po niemiecku, angielsku i w kilkunastu innych językach.
Platforma obsługuje 14 języków. Każda wersja językowa ma własne adresy podstron, przełącznik z flagami i własne menu, więc niemiecka wersja nie musi mieć tych samych pozycji co polska. Google dostaje informację, która wersja jest dla którego kraju. Dwa języki są w planie Standard, dziesięć w Pro, bez limitu w planach agencyjnych.
Więcej: Wersje językowe strony firmowej.
11. „Mamy 300 produktów i jeden PDF"
Katalog maszyn z filtrami, jak u dużych graczy.
Szablon katalogowy (w panelu: katalog sprzętu) daje kategorie, karty produktów z parametrami, wyszukiwarkę po stronie i zapytanie ofertowe przy każdym produkcie. Google dostaje opis produktu w danych strukturalnych, więc karta ma szansę pokazać się w wynikach wyszukiwania z dodatkowymi informacjami. Katalog i moduł sklepu są od planu Pro (do 300 produktów), filtry po atrybutach i koszyk od planu Agencja.
Więcej: Mini-sklep i katalog produktów i Jaki typ strony firmowej wybrać.
12. „Prowadzę strony kilkudziesięciu klientów i gubię się w loginach"
Agencja? Wielu klientów, jeden panel, osobne portfele.
W planach agencyjnych grupujesz strony w projekty klientów. Każdy projekt ma własny panel wyników i własny portfel, a klientowi udostępniasz tylko jego stronę, w roli, którą wybierzesz. Bez żonglowania loginami i bez tłumaczenia, czyje zapytania są czyje.
Więcej: Funkcje dla agencji i większych wdrożeń.
Spokój i bezpieczeństwo
13. „Skrzynka jest zasypana spamem"
Zero spamu z formularza. Bez captchy, która wkurza klientów.
Nasz własny formularz kontaktowy przyjął w 16 dni 9 070 zgłoszeń od jednego bota. Po tej lekcji każdy publiczny formularz na platformie dostał ochronę, która działa w tle: sprawdza między innymi, czy formularz nie został wysłany szybciej, niż człowiek zdążyłby go wypełnić, oraz kilka innych sygnałów, po których bota widać, a człowieka nie. Klient nie przepisuje literek z obrazka ani nie klika w sygnalizacje świetlne. Ochrona działa w każdym planie.
Więcej: Masz dość spamu z formularza?
14. „Baner cookies, zgody, RODO, nie wiem, od czego zacząć"
Mniej stresu z ciasteczkami.
Strona dostaje gotowy baner zgód z podziałem na analitykę i marketing. Narzędzia, które wymagają zgody (Google Analytics, Meta Pixel), uruchamiają się dopiero po jej udzieleniu. Podstawowa analityka platformy w ogóle nie zapisuje ciasteczek, więc nawet gdy odwiedzający kliknie „odrzuć", wiesz, ile osób było na stronie. To nie zastępuje porady prawnika przy polityce prywatności, ale zdejmuje z Ciebie techniczną stronę zgód.
Więcej: Analityka bez cookies.
15. „Boję się, że ktoś coś zepsuje na stronie"
Copywriter edytuje bloga, ale nie rusza cennika.
Stronę możesz udostępnić według ról: redaktor zmienia treść, copywriter pisze teksty i ustawia SEO, handlowiec i klient tylko przeglądają. Konto możesz założyć nawet osobie, która nie chce podać adresu e-mail (logowanie loginem). A jeśli coś pójdzie nie tak, każda podstrona ma historię wersji i kosz, z którego przywrócisz usunięte rzeczy. Udostępnianie jest od planu Standard.
Więcej: Redaktor, handlowiec, klient i Nie da się zepsuć strony.
16. „Boję się, że utknę u dostawcy"
Twoja strona należy do Ciebie. Pobierz ją jednym kliknięciem.
Z panelu pobierasz kopię całej witryny w pliku ZIP: gotowe strony HTML, wszystkie teksty w formacie Markdown i plik z pełną strukturą strony. Z taką kopią przeniesiesz treść gdziekolwiek, także do konkurencji. Kopia jest od planu Standard.
Więcej: Pobierz swoją stronę jako ZIP.
Domena i przeprowadzki
17. „Domena i hosting to kolejne rachunki"
Domena .pl za 1 zł.
Hosting jest w cenie planu, a domenę kupujesz w tym samym panelu, w którym edytujesz stronę. Przy planie płatnym z góry za rok domena .pl albo regionalna (na przykład .waw.pl) kosztuje 1 zł netto, także przy każdym odnowieniu, dopóki zostajesz na takim planie. Jedna taka domena przysługuje na konto. Jeśli domenę już masz, podłączasz ją bez przenoszenia.
Więcej: Domena bez wychodzenia z panelu.
18. „Klient ma wrażenie, że strona nie jest jego"
Logujesz się na własnej domenie, nie na naszej.
Do panelu wchodzisz pod adresem swojej strony (twojafirma.pl/logowanie), a nie pod adresem platformy. To ważne zwłaszcza dla agencji, które oddają stronę klientowi. Kto trzyma domenę na własnym hostingu, może zostawić ją tam i wskazać na stronę w KOMPASFIRM przez reverse proxy. Własna domena jest od planu Standard.
Więcej: Panel pod domeną Twojej strony.
19. „Zmiana dostawcy zabije moje pozycje w Google"
Zmieniasz dostawcę strony? Nie tracisz pozycji w Google.
Pozycje w Google są przypięte do adresów podstron. Gdy stary adres przestaje działać, pozycja przepada. Dlatego przy przeprowadzce każdy stary adres dostaje przekierowanie 301 na nowy, a gdy później zmienisz adres podstrony w panelu, przekierowanie ze starego tworzy się samo. Menedżer przekierowań jest od planu Standard.
20. „Przepisanie starej strony zajmie tygodnie"
Przenosimy całą Twoją starą stronę. Każdą podstronę, każdy adres.
Duże serwisy przenosimy za klienta: skanujemy starą witrynę, importujemy treść do KOMPASFIRM i ustawiamy przekierowania ze wszystkich starych adresów. Największa dotąd taka przeprowadzka to serwis przemysłowy w 12 językach: 432 podstrony i 201 przekierowań 301. Na razie to usługa wykonywana przez nasz zespół, a nie przycisk w panelu. Jeśli masz dużą stronę do przeniesienia, napisz do nas.
Od czego zacząć
Jeśli masz rozpoznać tylko jeden problem z tej listy, zacznij od czwartego. Zanim zmienisz cokolwiek na stronie, sprawdź, ilu prawdziwych ludzi na nią wchodzi i ilu z nich zostawia zapytanie. Wtedy wiesz, czy brakuje Ci ruchu (punkty 5 do 9), czy ruch jest, a nie zamienia się w zapytania (punkty 3 i 6).
Stronę, na której to sprawdzisz, zbudujesz za darmo w kilka minut, od podania numeru NIP.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →