Landing sprzedażowy: jedna strona, jedna oferta, jeden cel
Strona firmowa opowiada o całej firmie: usługi, realizacje, zespół, kontakt. I bardzo dobrze, bo klient z Google chce się rozejrzeć. Ale kiedy prowadzisz kampanię, wysyłasz ofertę mailem albo puszczasz reklamę na jeden konkretny produkt, taka strona zaczyna przeszkadzać. Odwiedzający ma dziesięć linków do kliknięcia i dziewięć z nich prowadzi go dokądkolwiek, byle nie do zapytania.
Dlatego w KOMPASFIRM jest osobny typ strony: landing sprzedażowy (z angielskiego „landing page", strona lądowania: miejsce, w którym ląduje ruch z reklamy albo maila). Jedna przewijana strona, jedna oferta, jeden cel. Bez menu prowadzącego na inne podstrony, bez rozpraszaczy. Wszystko, co odwiedzający może zrobić, to doczytać i zostawić kontakt (albo od razu zamówić).
Czym landing różni się od zwykłej strony
Trzy rzeczy robią różnicę:
- Brak wyjść. Landing nie ma nawigacji serwisowej. Menu, jeśli jest, prowadzi tylko do sekcji niżej na tej samej stronie (kotwice: oferta, opinie, formularz). Każdy link na zewnątrz to wyciek z lejka, więc go po prostu nie ma. Jedyne linki poza stronę to te wymagane prawem: polityka prywatności i regulamin.
- Narzucona kolejność. Sekcje idą w kolejności wynikającej ze schematu sprzedażowego, a nie z tego, co komu przyszło do głowy. Najpierw obietnica, potem problem, dowody, oferta, domknięcie. Ta kolejność to właśnie wartość szablonu.
- Wszystko jest mierzone. Landing od pierwszego dnia zbiera lejek: ile osób weszło, dokąd doczytały, gdzie się zatrzymały, ile wysłało formularz. O pomiarze, kampaniach i testach A/B piszemy osobno, tu wystarczy wiedzieć, że nic nie musisz konfigurować.
Siedem gotowych schematów
Landing zakładasz z gotowego schematu dobranego do rodzaju ruchu i oferty. Nie zaczynasz od pustej strony. Kluczowe rozróżnienie to temperatura ruchu: odbiorca „zimny" nie zna Ciebie ani nie wie, że ma problem (wejście z reklamy w social media, z zimnego maila); „ciepły" zna problem i szuka rozwiązania (wejście z Google na frazę, z polecenia). Zimny ruch potrzebuje dłuższej drogi.
- AIDA: ruch zimny, odbiorca nie zna ani problemu, ani Ciebie. Najdłuższa ścieżka: uwaga, problem, korzyści, dowody, oferta.
- PAS: ruch ciepły, odbiorca zna problem. Krótsza strona: problem, rozwiązanie, dowód, oferta. Edukacja tylko by wydłużała.
- Canvas: produkt abonamentowy albo usługa cykliczna. Mechanizm działania, porównanie z alternatywami, cennik, gwarancje.
- Catalyst: oferta czasowa (promocja, wyprzedaż, nabór z terminem). Zestawienie wartości, licznik do terminu, sekcja „dla kogo to nie jest".
- Invest: oferta inwestycyjna (grunt, lokal, udziały). Twarde liczby, parametry, galeria, kalkulator opłacalności, mapa.
- Magnet: infoprodukt, konsultacje, materiał do pobrania. Długa strona edukacyjna z lead magnetem (materiałem oddawanym za kontakt) i listem od założyciela.
- Local: usługa w terenie. Wycena, przebieg współpracy, terminy, mapa obszaru działania.
Każdy schemat niesie też skórkę: komplet palety, kroju pisma i proporcji. „Inny szablon" to jeden wybór przy zakładaniu strony, a nie osobny produkt. Schemat wybierasz raz; potem układ sekcji zmieniasz swobodnie, ale zmiana schematu na inny to w praktyce nowy landing.



39 bloków do układania lejka
Schemat to punkt startu. Potem układasz stronę z biblioteki bloków sprzedażowych, tak jak sekcje na zwykłej stronie. Kilka przykładów z różnych grup:
- Zaufanie: pasek logotypów, opinie z oceną i zdjęciem, wynik klienta opisany liczbą, list od założyciela, gwarancje przy decyzji.
- Oferta: filary oferty, funkcje w naprzemiennych blokach tekst-grafika, porównanie z alternatywami, warianty cenowe, zestawienie przed/po, quiz z rekomendacją wariantu.
- Wycena: kalkulator z suwakiem liczący kwotę na żywo, w wariancie prostym (ilość razy cena) albo ROI (trzy suwaki, koszt stały, wiersze przychodu i marży).
- Domykanie: zestawienie wartości z ceną i licznikiem, sekcja pilności (licznik do terminu albo liczba wolnych miejsc), materiał do pobrania za e-mail, przycisk odsłaniający formularz dopiero po kliknięciu.
- Formularz: jedno-, dwu- albo trzykrokowy z paskiem postępu. W wersji krokowej pytania wyboru idą najpierw, a dane kontaktowe na końcu, bo tak wypełnia je więcej osób. Po wysłaniu odwiedzający widzi ekran podziękowania z opisem, co stanie się dalej.
- Obiekcje: FAQ, „dla kogo to nie jest", „co dokładnie stanie się po kliknięciu". Sekcje, które odpowiadają na wątpliwości, zanim klient zamknie kartę.
Do tego mapa z obszarem obsługi, wybór terminu, wideo (odtwarzacz ładuje się dopiero po kliknięciu, więc nic nie śledzi odwiedzającego na zapas), galeria wideo z własnych plików.
Nagłówek dopasowany do reklamy
Jeden landing może obsłużyć wiele grup reklam. W adresie linku z reklamy przekazujesz parametr, a nagłówek i wybrane pola podstawiają jego wartość: klient, który kliknął reklamę „naprawa pieców Poznań", widzi w nagłówku „naprawa pieców Poznań", a nie ogólne „usługi hydrauliczne". To zgodność treści reklamy z treścią strony (message match), jeden z najsilniejszych czynników konwersji i jakości reklam w Google Ads. Gdy parametru nie ma, nagłówek pokazuje wartość domyślną.
Licznik tylko przy prawdziwym terminie
Jedna zasada jest wbudowana na sztywno: licznik odlicza wyłącznie do realnej daty. Nie ma trybu „oferta kończy się za 47 minut" resetowanego każdemu odwiedzającemu osobno. Fałszywa pilność podnosi konwersję przez tydzień, a potem kosztuje wiarygodność całej marki, a od 2023 roku jest też wprost zakazana przez przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych. Jeśli terminu nie ma, licznika po prostu nie pokazujesz.
Pasek, okno wyjścia i zamówienie z płatnością
Poza sekcjami landing ma trzy elementy oprawy, które włączasz w ustawieniach:
- pasek ogłoszeniowy nad nagłówkiem (np. termin naboru, kod rabatowy),
- lepki pasek akcji z ceną i licznikiem, który na telefonie staje się głównym miejscem decyzji,
- okno wyjścia: pojawia się raz na sesję, najwcześniej po ośmiu sekundach, z opcjonalnym drugim przyciskiem „nie, dziękuję" (świadoma odmowa działa lepiej niż zamknięcie krzyżykiem).
A jeśli sprzedajesz produkt w stałej cenie, zamiast formularza możesz postawić sekcję zamówienia z płatnością online (BLIK, karta, przelew przez własne konto operatora płatności): klient płaci od razu, a zamówienie trafia do panelu. Kwotę zna serwer, nie formularz, więc nikt jej nie podmieni w przeglądarce.
Wygląd bez grzebania w CSS
Wygląd landingu to kilka niezależnych pokręteł: krój pisma (pięć krojów, wszystkie serwowane z naszych serwerów, bez zewnętrznych wywołań), gęstość, zaokrąglenia, szerokość, układ pierwszego ekranu. Do tego dziesięć palet zaprojektowanych pod landingi, w tym cztery ciemne. Możesz też po prostu wybrać jedną z gotowych skórek i nie dotykać niczego.
Treść napisze AI: podajesz dane firmy i krótki brief (co sprzedajesz, komu, za ile, co obiecujesz), a teksty powstają pod wybrany schemat, sekcja po sekcji. Poprawiasz je potem w edytorze wizualnym, klikając w tekst na podglądzie, albo czatem AI. Liczby, ceny i terminy AI zostawia puste, jeśli nie podałeś ich w briefie; uzupełniasz je sam.
Zanim wystartujesz kampanię
Ustawienia landingu otwierają się listą kontrolną czternastu punktów, które sprawdzamy za Ciebie: czy jest dowód społeczny, czy telefon jest klikalny, czy zgoda w formularzu jest na miejscu, czy podpięte są piksele i etykieta konwersji, czy domena jest własna. Każdy punkt ma wagę (blokuje, warto, drobiazg) i prowadzi do miejsca w panelu, gdzie go domykasz. Po wysłaniu formularza landing sam wysyła zdarzenie konwersji do podłączonych narzędzi (Google Ads, GA4, Meta, TikTok, Bing), więc kampania optymalizuje się pod zapytania, nie kliknięcia. Szczegóły w osobnych wpisach o problemach landingów i o konwersjach.
Kiedy landing, a kiedy zwykła strona
- Prowadzisz kampanię reklamową albo mailową na jedną ofertę: landing.
- Sprzedajesz jeden produkt, nabór, szkolenie, nieruchomość: landing.
- Klient ma porównać usługi, poznać firmę, znaleźć kontakt: zwykła strona firmowa.
- Chcesz obu rzeczy: to nie jest wybór „albo, albo". Landing działa obok istniejącej strony jako osobna strona na koncie, ze swoją subdomeną albo własną domeną.
Dostępność
Landing sprzedażowy jest dostępny w planach Pro i wyższych, tam gdzie pozostałe zaawansowane typy stron. Zakładasz go z panelu: Strony, nowa strona, typ „Landing sprzedażowy (one-page)". Landing liczy się do limitu stron w planie jak każda inna strona.
Najczęstsze pytania
Czy mogę mieć kilka landingów pod różne kampanie?
Tak. Pierwszy landing powstaje jako jedna strona (celowo, każda dodatkowa podstrona to wyjście z lejka), a kolejne landingi pod inne kampanie zakładasz jako osobne strony, w granicach limitu planu. Jedna kampania na jeden landing to najczystszy pomiar.
Czy landing może działać pod moją domeną?
Tak, dokładnie tak samo jak każda inna strona: własna domena, certyfikat SSL automatycznie. Landing pod subdomeną głównej strony (np. oferta.twojafirma.pl) to częsty i dobry układ.
Czy formularz działa od razu?
Tak, landing rodzi się z dwoma formularzami: zapytania i pobrania materiału. Zgłoszenia trafiają do skrzynki leadów w panelu i na e-mail, a CRM od razu widzi różnicę między „napisał" a „pobrał ofertę".
Czy muszę umieć pisać teksty sprzedażowe?
Nie. Wybierasz schemat, AI pisze pierwszą wersję pod ten schemat, a Ty poprawiasz konkrety. Kolejność sekcji, czyli najtrudniejszą część copywritingu, masz z góry ustawioną.
Co po zakończeniu kampanii?
Landing możesz ukryć przed wyszukiwarkami (przełącznik w ustawieniach), przekierować na stronę główną albo zostawić jako stronę oferty na stałe. Leady i lejek zostają w panelu, więc raport z kampanii nie znika razem z nią.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →