Twoja strona nie jest zakładnikiem: pobierz ją jako ZIP i pracuj z nią lokalnie, także z własnym LLM
Każdy kreator stron ma niewypowiedziany haczyk: strona żyje tylko tam, gdzie ją zrobiłeś. Zmienisz zdanie, platforma podniesie cenę albo zniknie z rynku, a Ty zostajesz z niczym. Od dziś na KOMPASFIRM to nie działa. W panelu każdej witryny (od planu Standard) jest przycisk Pobierz kopię (ZIP). Klikasz, po chwili dostajesz e-mail z linkiem, a na dysku ląduje cała strona.
Jak to działa krok po kroku
- W panelu witryny otwórz ustawienia i znajdź sekcję Kopia witryny. Kliknij Pobierz kopię (ZIP).
- Paczka buduje się w tle, zwykle w kilkadziesiąt sekund, przy dużej stronie z setkami zdjęć dłużej. Nie musisz czekać na ekranie.
- Na adres konta przychodzi e-mail z linkiem do pobrania. Ten sam link widać też w panelu przy ostatniej kopii.
- Link działa 7 dni, nową paczkę możesz wygenerować co 30 minut. Po wygaśnięciu linku po prostu generujesz nową; nic nie przepada, bo źródłem jest zawsze aktualna strona.
Kopia jest dostępna od planu Standard wzwyż; w planie darmowym przycisk pokazuje informację o planie. Paczkę pobiera właściciel konta albo członek zespołu; osoby z udostępnienia w rolach nie mają do niej dostępu.
Co dokładnie dostajesz
Nie jest to jeden plik HTML „na pamiątkę". Paczka ma trzy warstwy, bo trzy różne rzeczy chce się z nią zrobić:
html/: strona do otwarcia z dysku. Wszystkie opublikowane podstrony, wersje językowe, strony sklepu, polityka prywatności, zdjęcia, czcionki i style. Klikasz index.html i widzisz swoją stronę bez internetu. Linki są względne, więc tę samą zawartość możesz wgrać na dowolny hosting plików statycznych: klasyczny hosting z FTP, Netlify, GitHub Pages, własny serwer. Strona wygląda tak samo jak u nas.
content/: treść w Markdown. Jeden plik na podstronę, na górze nagłówek z tytułem, opisem, adresem i językiem, niżej sama treść: nagłówki, akapity, listy, odnośniki. Bez menu, stopki i kodu. To wersja, którą najchętniej czyta człowiek redagujący tekst i model językowy.
site.json: dane strukturalne. Dane firmy, menu i wszystkie sekcje każdej podstrony w tym samym formacie, którym posługują się nasze narzędzia MCP. Dzięki temu treść zmieniona poza platformą można wgrać z powrotem sekcja po sekcji, bez przepisywania ręcznie.
Czym kopia różni się od historii wersji
Panel ma też historię wersji każdej podstrony: każde zapisanie tworzy migawkę, do której można wrócić jednym kliknięciem. To narzędzie do cofania pojedynczych zmian. Kopia ZIP to co innego: obraz całej witryny naraz, poza platformą, na Twoim dysku. Historia wersji chroni przed własnym błędem w edytorze; kopia chroni przed wszystkim, co mogłoby się stać z platformą. Warto mieć obie.
Trzy sytuacje, w których to ratuje
Duża przebudowa. Zanim przepiszesz ofertę albo zmienisz szablon, pobierz paczkę. Historia wersji w panelu też jest, ale ZIP na dysku nie zależy od niczyjego serwera.
Przeprowadzka. Jeśli kiedyś uznasz, że chcesz mieć stronę u siebie, przenosisz katalog html/ i gotowe. Bez PHP, bez bazy danych, bez proszenia nas o cokolwiek. Uczciwie: to najlepszy argument, żeby zostać, bo wybór jest naprawdę Twój.
Praca z własnym modelem językowym. To scenariusz, o który pytało najwięcej osób. Coraz więcej firm ma lokalny model (Ollama, LM Studio) albo płatnego asystenta i chce dać mu swoją stronę „do przeczytania". Problem: gotowy HTML to w większości klasy CSS, skrypty i menu powtórzone na każdej podstronie. Model dostaje szum, płaci tokenami za śmieci i odpowiada gorzej. Katalog content/ rozwiązuje to od ręki.
Przykład: audyt treści lokalnym modelem w pięć minut
Rozpakuj paczkę, sklej pliki Markdown w jeden i poproś model o konkretną pracę:
unzip aquafix-2026-09-02.zip -d aquafix
cat aquafix/content/*.md > aquafix/tresc.md
ollama run llama3.1 "Poniżej treść strony firmowej. Dla każdej podstrony \
oceń, czy w pierwszych dwóch zdaniach wiadomo, co firma robi i dla kogo. \
Wypisz 10 konkretnych poprawek z propozycją nowego brzmienia. \
$(cat aquafix/tresc.md)"
Co sprawdziło się najlepiej w testach:
- audyt nagłówków i wezwań do działania (model widzi całą stronę naraz, czego redaktor zwykle nie robi),
- przepisanie opisów usług pod konkretne miasto albo grupę klientów,
- FAQ wygenerowane z istniejących opisów (klienci pytają o to, co już jest na stronie, tylko rozproszone),
- robocze tłumaczenie pod nową wersję językową,
- lista tematów na bloga wynikająca z oferty.
Wynik wklejasz do edytora sekcji, albo, jeśli wolisz rozmawiać zamiast klikać, do czatu AI w panelu. W planach Scale możesz pójść dalej: agent sam wywołuje export_site przez serwer MCP, dostaje podpisany link do paczki, czyta content/, a zmiany zapisuje narzędziem update_section, podając identyfikatory strony i podstrony z site.json. Eksport, edycja poza platformą, import zmian: pętla domyka się bez klikania.
Przeprowadzka na własny hosting: co trzeba wiedzieć
Katalog html/ wgrywasz na hosting tak, żeby index.html był w katalogu głównym domeny. Potem w rejestratorze domeny przekierowujesz ją na nowy serwer. Trzy rzeczy, o których łatwo zapomnieć:
- certyfikat HTTPS trzeba załatwić po stronie nowego hostingu (u nas jest automatyczny),
- formularz w kopii wysyła zgłoszenia do Twojej strony na platformie; po zamknięciu konta trzeba go podmienić na własne rozwiązanie albo usunąć,
- adresy podstron są zachowane, więc pozycje w Google nie przepadają, pod warunkiem, że hosting serwuje pliki pod tymi samymi ścieżkami (bez
.htmlna końcu; większość hostingów da się tak ustawić).
Czego kopia nie potrafi (i dlaczego to w porządku)
Kopia statyczna to zamrożony obraz. Wszystko, co wymaga serwera, działa inaczej:
- formularz kontaktowy i wyszukiwarka w kopii wskazują na Twoją żywą stronę, więc zgłoszenia nadal trafiają do skrzynki leadów, dopóki strona działa u nas,
- koszyk, zamówienia, okna popup i testy A/B nie działają,
- kalkulatory wyceny pokazują się jako formularz bez liczenia,
- skrypt analityki jest z kopii usunięty, żeby nikt nie zliczał wejść bez Twojej wiedzy,
- adresy kanoniczne wskazują oryginał, więc kopia wgrana gdzie indziej nie konkuruje z Twoją stroną w Google.
Do paczki trafiają tylko podstrony opublikowane; szkice i podstrony w koszu zostają w panelu. Zapytania z formularzy, statystyki i ustawienia konta nie są częścią kopii: leady zostają w skrzynce w panelu, a zestawienie zapytań pobierzesz osobno z analityki.
Dlaczego to robimy
Bo obietnica „Twoja strona jest Twoja" powinna dać się sprawdzić jednym kliknięciem, a nie mailem do supportu. Szczegóły techniczne, format plików i limity opisaliśmy w dokumentacji eksportu, a krótką instrukcję dla użytkownika w Centrum pomocy.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →