Przychodzisz z WordPressa? Panel bloga wygląda znajomo
Przy rozmowach o przeprowadzce strony firmowej z WordPressa najczęstsza obawa nie dotyczy wcale danych ani pozycji w Google. Brzmi tak: „przyzwyczaiłam się do panelu, znam go na pamięć, nie chcę się uczyć od nowa". To uczciwy argument. Osoba, która od lat publikuje wpisy, ma w palcach listę wpisów, szybką edycję i metabox z oceną SEO.
Ten tekst jest dla takiej osoby. Co z WordPressa odnajdziesz jeden do jednego, czego u nas celowo nie ma i co dostajesz w zamian.
Co znajdziesz jeden do jednego
Lista wpisów. Zakładki Wszystkie, Opublikowane, Zaplanowane, Szkice i Kosz, każda z licznikiem. Wyszukiwarka po tytule i adresie. Filtry po dacie, kategorii, tagu, autorze i języku. Po najechaniu na wiersz pojawiają się akcje: Edytuj, Szybka edycja, Kosz, Zobacz.

Szybka edycja. Z poziomu listy zmienisz tytuł, adres, datę, status, autora, kategorie i tagi, bez otwierania wpisu. Dokładnie po to, po co używa się jej w WordPressie: poprawić dziesięć drobiazgów w dwie minuty.

Akcje masowe. Zaznacz kilka wpisów i opublikuj, przenieś do szkiców, do kosza, przywróć albo usuń trwale.
Kosz. Usunięty wpis trafia do kosza i wraca jednym kliknięciem. Trwałe usunięcie jest osobną decyzją.

Kategorie i tagi. Osobne ekrany, ten sam układ, który znasz: formularz po lewej, tabela po prawej. Kategorie mogą mieć kategorię nadrzędną, a usunięcie rodzica przenosi podkategorie poziom wyżej, zamiast kasować wpisy. Każda kategoria i każdy tag ma własne archiwum na stronie, pod adresami /kategoria/nazwa i /tag/nazwa, z opisem terminu jako wstępem.


Metabox publikacji. Status, data, autor z zespołu i przypięcie wpisu na górze listy. Pusta data znaczy „teraz", data w przyszłości to publikacja automatyczna o tej godzinie, data wsteczna to antydatowanie, czyli rzecz nie do pominięcia przy przenosinach archiwum.
Kanał Atom. Odpowiednik /feed z WordPressa jest pod adresem /feed.xml Twojej strony. Czytniki, automatyzacje i roboty wyszukiwarek AI biorą z niego listę nowych wpisów.
Metabox SEO. Podgląd w wynikach Google odświeżany podczas pisania, fraza kluczowa z analizą (czy jest w tytule, opisie, adresie, pierwszym akapicie i śródtytule), liczniki długości tytułu i opisu, analiza treści (długość, śródtytuły, akapity, opisy alt, linki wewnętrzne i wychodzące), karta udostępnienia w mediach społecznościowych z podglądem oraz ustawienia zaawansowane: noindex, nofollow, adres kanoniczny i typ schema.org. Łączna ocena wraca na listę wpisów jako sygnalizacja świetlna. Jeśli używałeś do tego wtyczki, to jest jej odpowiednik, wbudowany.

Ten sam metabox jest w ustawieniach każdej podstrony, więc oferta i kontakt mają dokładnie te same narzędzia co wpisy.
Czego nie ma i dlaczego
Wtyczek. To jest różnica, z której bierze się wszystko inne. Nie ma katalogu z dziesiątkami tysięcy dodatków, więc nie ma też aktualizacji, konfliktów między wtyczkami, porzuconych projektów i podatności w cudzym kodzie. Funkcje albo są w panelu, albo ich nie ma, a jeśli ich nie ma, można o nie poprosić.
HTML w treści. Treść pisze się w Markdown, czyli prostą składnią tekstową, w której gwiazdki oznaczają pogrubienie, a znaki większości cytat; pasek narzędzi wstawia je za Ciebie, więc nie trzeba jej znać na pamięć. Znaczniki HTML wyświetlają się natomiast jako tekst. To celowa blokada: treść wpisu trafia na stronę Twojej firmy, a wklejony skrypt z internetu wykonałby się w jej domenie. Obrazy, linki, nagłówki, listy, cytaty i tabele robi się składnią Markdown albo przyciskami paska narzędzi, ze skrótami Ctrl+B, Ctrl+I, Ctrl+K i Ctrl+S.

Edytora blokowego. Wpis to jeden strumień treści z podglądem na żywo obok, a nie siatka bloków. Bloki są piętro wyżej, na poziomie podstron: to z nich buduje się stronę główną, ofertę czy kontakt. Wpis blogowy jest tekstem i tak go traktujemy.
Automatycznego importu z WordPressa. Nie ma przycisku „wgraj plik eksportu WXR". Wpisy przenosi się treścią: ręcznie, jeśli jest ich kilkanaście, albo przez serwer MCP, jeśli jest ich sto. Zdjęcia też nie przeniosą się same: pliki wgrywa się do biblioteki mediów, a odnośniki do starego serwera trzeba podmienić, bo po wyłączeniu starej strony przestaną działać.
Newslettera. Nie ma wbudowanej subskrypcji mailowej ani wysyłki wpisów do listy adresowej. Jest formularz, którym zbierzesz zapisy do skrzynki zgłoszeń, i kanał Atom, ale samą wysyłkę robi się w zewnętrznym narzędziu.
Co dostajesz w zamian
Najbardziej wymierna korzyść jest niewidoczna na co dzień. Z naszego pomiaru ruchu wynika, że najczęściej odpytywane adresy na stronach firmowych to /wp-login.php, /.env, /.git/config i ścieżki wtyczek. Skanery szukają paneli logowania WordPressa i plików konfiguracyjnych, całą dobę, na każdej stronie. Pisaliśmy o tym szerzej we wpisie o tym, ile ruchu na stronie firmowej to boty.
Strona bez WordPressa po prostu nie ma czego takim żądaniom odpowiedzieć. Nie ma wtyczek do aktualizowania, nie ma wersji PHP do pilnowania, nie ma nocnych kopii do przywracania po włamaniu.
Do tego dochodzi to, czego w WordPressie trzeba dokładać osobno: hosting, certyfikat, kopie, obrazki w WebP z gotowym zestawem rozmiarów, mapa witryny, przekierowania, formularze z ochroną przed spamem i skrzynka zgłoszeń. Tu są w panelu od pierwszego dnia.
Przenosiny krok po kroku
- Zacznij od adresów. Wypisz adresy wpisów, które mają ruch z Google. Tu jest najczęstsza pułapka przenosin: w WordPressie adres wpisu bywa zbudowany z daty, na przykład
/2021/05/jak-wybrac-pompe, a u nas wpisy mieszkają zawsze pod/blog/adres-wpisu. Struktury z datą nie da się odtworzyć, więc te adresy muszą dostać przekierowania, inaczej stracisz ich pozycje i linki. Panel ma osobny ekran przekierowań, na który wkleja się pary „stary adres, nowy adres"; zmiana adresu podstrony już po przeniesieniu zakłada przekierowanie sama. - Przenieś treść. Wklej tekst wpisu do edytora, wstaw obrazy z biblioteki mediów, dodaj kategorie i tagi. Markdown dobrze znosi wklejanie z edytora tekstu, ale sprawdź listy i tabele.
- Ustaw daty wstecz. W metaboksie publikacji wpisz oryginalną datę wpisu. Archiwum zachowa kolejność, a Google nie zobaczy stu „nowych" wpisów jednego dnia.
- Odtwórz kategorie i tagi. Archiwa
/kategoriai/tagpowstają same, więc struktura z WordPressa ma odpowiednik. - Uzupełnij metabox SEO. Tytuł, opis, fraza kluczowa. To dobry moment, żeby poprawić opisy, które w starym blogu były puste.
- Na końcu przełącz domenę. Dopóki tego nie zrobisz, nowa strona żyje pod adresem technicznym i możesz ją spokojnie kończyć.
Jeśli wpisów jest dużo, warto rozważyć drogę przez serwer MCP: agent AI dostaje dostęp do tworzenia wpisów i przenosi je hurtem, razem z kategoriami i tagami. Opisaliśmy to we wpisie o serwerze MCP.
Kto ma pisać
Jeśli bloga prowadzi ktoś inny niż właściciel, jest do tego osobna rola: Copywriter (treść i SEO). Widzi wpisy, podstrony, media, menu, bloki, przekierowania, SEO i narzędzia AI, a nie widzi zgłoszeń, zamówień, płatności i ustawień witryny. Rola działa w zespole konta albo w udostępnieniu jednej strony, a osoba bez firmowego adresu e-mail może dostać konto na login.
Najczęstsze pytania
W którym planie jest blog? Od planu Standard, razem z planowaniem publikacji na przyszłą datę. W planie darmowym bloga nie ma.
Ile wpisów mogę mieć? Liczba wpisów nie jest limitowana; limity planów dotyczą liczby stron i podstron, nie wpisów.
Czy mogę wrócić do WordPressa, jeśli się nie sprawdzi? Tak. Kopia witryny do pobrania zawiera wpisy jako pliki Markdown i statyczny HTML, więc treść jest Twoja i przenośna. Pisaliśmy o tym w tekście o pobraniu strony jako ZIP.
Co z komentarzami pod wpisami? Nie ma ich i nie planujemy. Na blogach firmowych komentarze to w praktyce kanał spamu, a rozmowa przeniosła się do mediów społecznościowych. Zamiast nich pod wpisem jest wezwanie do kontaktu, które trafia do skrzynki zgłoszeń.
Czy wpisy widać w wyszukiwarkach AI? Tak, obok zwykłej mapy witryny udostępniamy wersje maszynowe treści i kanał aktualizacji. Osobny wpis o tym, jak strona wygląda oczami Googlebota i robotów AI.
Czy stare wpisy zbudowane z sekcji dalej działają? Tak. Otwierają się w tym samym edytorze, a ich sekcje tekstowe widać jako Markdown. Dodatkowe sekcje, na przykład wezwanie do kontaktu na końcu, zostają i edytuje się je osobnym przyciskiem.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →