Scale · twórz masowo strony (dla agencji)

Logi dostępu: plik, który znasz ze zwykłego hostingu, teraz w panelu strony

Michał Woźniak Michał Woźniak 09.10.2026 10 min czytania
Logi dostępu: plik, który znasz ze zwykłego hostingu, teraz w panelu strony

Rozmowa, która wraca u nas co kilka tygodni, zwykle z firmą przenoszącą stronę ze zwykłego hostingu: „dobrze, a logi macie?". Nie chodzi o wykresy. Chodzi o ten plik, do którego zaglądało się raz na kwartał, zwykle wtedy, gdy coś było nie tak: access.log.

Od teraz jest w panelu, w Ustawieniach strony → Logi dostępu. Jeden plik na dobę, w formacie Combined Log Format, do pobrania jednym kliknięciem. Dostępny od planu Standard.

Ekran Logi dostępu w panelu: opis formatu z przykładowym wierszem i lista plików, po jednym na dobę, z rozmiarem i przyciskiem pobierania

Czym to się różni od analityki, którą już macie

Analityka w panelu odpowiada na pytania właściciela firmy: ilu było odwiedzających, skąd przyszli, które podstrony prowadzą do zapytań. Żeby dało się na nie odpowiadać uczciwie i bez cookies, dane są po drodze obrabiane: automaty odfiltrowane z wizyt, adresy IP w ogóle niezapisywane, User-Agent sprowadzony do rodziny przeglądarki, wszystko zsumowane do dnia.

Log robi coś dokładnie przeciwnego. Nie sumuje, nie filtruje i niczego nie interpretuje. Zapisuje zdarzenia po kolei, tak jak się wydarzyły:

88.156.203.14 - - [16/Sep/2026:14:02:11 +0200] "GET /kontakt HTTP/1.1" 200 18432 "https://www.google.com/" "Mozilla/5.0 (Windows NT 10.0; Win64; x64) Chrome/124.0"
66.249.66.1 - - [16/Sep/2026:14:02:39 +0200] "GET /ogrodzenia-budowlane-gdansk HTTP/1.1" 200 41210 "-" "Mozilla/5.0 (compatible; Googlebot/2.1; +http://www.google.com/bot.html)"
185.242.226.7 - - [16/Sep/2026:14:03:02 +0200] "GET /wp-login.php HTTP/1.1" 404 1822 "-" "python-requests/2.31.0"

Trzy wiersze, trzy różne światy: człowiek z wyszukiwarki, robot Google i skaner szukający WordPressa, którego tu nie ma. W analityce zobaczysz jedną wizytę, wzmiankę o robocie w sekcji Google i AI oraz jeden błąd 404 w Stanie strony. W logu widzisz surowe zdarzenie z sekundą, adresem i podpisem klienta.

Wiersz czyta się od lewej: adres IP odwiedzającego, data z godziną (czasem polskim, więc bez przeliczania), co i skąd pobrał, kod odpowiedzi serwera (200 to strona pokazana poprawnie, 301 przekierowanie, 404 adres, którego nie ma, 500 błąd po naszej stronie), rozmiar odpowiedzi w bajtach, adres, z którego przyszedł, i podpis programu, którym się posłużył.

Jedna uwaga, która oszczędza nieporozumień: jeden wiersz to jedno żądanie, a nie jedna wizyta. Klient, który wchodzi na stronę główną, klika ofertę i wysyła formularz, zostawia trzy wiersze. Liczba wierszy nigdy nie będzie równa liczbie odwiedzających i nie ma sensu tak jej czytać.

To są dwa różne narzędzia do dwóch różnych pytań i żadne nie zastępuje drugiego.

Pytanie Narzędzie
Ilu miałem odwiedzających w zeszłym miesiącu Analityka
Czy Googlebot zajrzał na podstronę dodaną we wtorek Log
Które podstrony dają najwięcej zapytań Analityka
Co się działo na stronie wczoraj między 14:00 a 15:00 Log
Kto z moich ludzi zmienił treść na stronie Historia zmian witryny

Co konkretnie z tego masz

Odpowiedź na pytanie o Google, zanim odpowie Search Console. Nowa podstrona wchodzi do indeksu po kilku dniach, ale robot pojawia się wcześniej. Wyszukanie w pliku frazy „Googlebot" pokazuje, czy i kiedy był, i co odwiedził. Jeśli nie był ani razu przez tydzień, problem jest po stronie linkowania albo mapy strony, a nie treści.

Listę martwych adresów po przeprowadzce. Firma, która przeniosła stronę ze starego serwisu, przez wiele miesięcy dostaje ruch na stare adresy: z Google, z katalogów, z czyjegoś linku sprzed lat. Każdy taki wiersz w logu ma kod 404 i pełny adres. To gotowa lista do wklejenia w Przekierowania w panelu, wzięta z prawdziwego ruchu, a nie z pamięci.

Argument w rozmowie z kimkolwiek. „Strona nie działała wczoraj po południu" brzmi inaczej, gdy dołączysz do tego wiersz z godziną i kodem odpowiedzi. Działa to w obie strony: równie często log pokazuje, że wszystko odpowiadało kodem 200, a problem był po stronie sieci czy przeglądarki zgłaszającego.

Własne raporty. Plik jest w standardowym formacie, więc wchodzi bez konwersji do GoAccess, AWStats czy Screaming Frog Log File Analyser. Jedna komenda i masz raport godzinowy, listę adresów, rozkład kodów odpowiedzi i transfer:

goaccess twoja-strona-access-2026-09-16.log --log-format=COMBINED -o raport.html

GoAccess trzeba u siebie zainstalować i uruchomić z wiersza poleceń, więc nie jest to droga dla każdego. Bez terminala zostają trzy prostsze: podgląd stu ostatnich wierszy wprost w panelu, wyszukiwanie w pobranym pliku zwykłym Ctrl+F w Notatniku (plik .log to czysty tekst) oraz wczytanie go do arkusza kalkulacyjnego jako danych rozdzielonych spacją, gdzie da się już sortować i zliczać.

Nie musisz tego robić. Jeśli nie zajrzysz do logu nigdy, nic złego się nie stanie. Ale gdy przychodzi dzień, w którym trzeba wiedzieć dokładnie, plik już tam jest, zamiast zaczynać się w chwili, gdy ktoś go włączy. Z jednym zastrzeżeniem: historia zaczyna się w dniu uruchomienia tej funkcji, bo wcześniejszego ruchu nikt w tej postaci nie zapisywał.

Gotowy, żeby spróbować?Bez rejestracji i bez karty płatniczej. AI złoży Twoją stronę w około 3 minuty.
Stwórz stronę za darmo →

Czego w logu nie ma i dlaczego

Plików statycznych. Grafiki, style i skrypty oddaje serwer WWW, zanim żądanie dotrze do aplikacji. Na klasycznym hostingu jedna wizyta zostawiała w logu kilkanaście wierszy, z czego trzynaście dotyczyło obrazków. Tu zostają same odsłony podstron, co przy ręcznym czytaniu jest wyraźnie wygodniejsze, ale trzeba o tym wiedzieć, zanim zacznie się liczyć transfer.

Treści zgłoszeń. Widać, że o 14:02 ktoś wysłał formularz, widać z jakiego adresu IP. Nie ma ani jednego pola z jego treści: te są w skrzynce leadów, gdzie ich miejsce.

Ruchu z innych Twoich stron. Plik jest osobny dla każdej witryny. Za to obejmuje wszystkie jej adresy: własną domenę, wersję z www i subdomenę techniczną.

Jest za to jedna rzecz, której na zwykłym hostingu nie było: jeśli logujesz się do panelu pod adresem własnej domeny, Twoje własne wejścia do panelu też są w pliku, z numerem konta w trzecim polu wiersza.

Trzy pułapki, zanim wyciągniesz wnioski

Log jest zapisem zdarzeń, a nie zbiorem faktów o ludziach, i łatwo przeczytać go o jedno piętro za daleko.

Adres IP to nie tożsamość. Całe biuro wychodzi do internetu jednym adresem, a w sieciach komórkowych jeden adres bywa dzielony przez wielu abonentów naraz. Jeden adres nie znaczy „jedna osoba", a dwa adresy nie znaczą „dwie osoby": ten sam człowiek mógł przejść z wi-fi na dane komórkowe w połowie wizyty.

Podpis przeglądarki to deklaracja, nie dowód. Każdy program przedstawia się dowolnie i skanery masowo podszywają się pod przeglądarki, a czasem pod samego Googlebota. Jeśli zależy Ci na pewności, że to naprawdę robot Google, trzeba sprawdzić adres IP w narzędziu do weryfikacji robotów, a nie wierzyć napisowi w wierszu.

Kod 200 nie znaczy, że strona wyglądała dobrze. Znaczy tylko, że serwer oddał odpowiedź. Co zobaczył i co zrobił człowiek po drugiej stronie, log nie wie, bo nie widzi przeglądarki. Nie skleja też żądań w wizyty: pięć wierszy z jednego adresu to dla niego pięć zdarzeń, a nie jeden czytelnik.

Trzydzieści dni i ani dnia dłużej

Pliki starsze niż 30 dni kasujemy automatycznie, każdej nocy. To nie jest oszczędzanie miejsca.

Log, w odróżnieniu od naszej analityki, zawiera pełne adresy IP, a pełny adres IP to dane osobowe. Trzymanie takiego pliku „na wszelki wypadek" przez rok jest przetwarzaniem, którego nikt nie potrzebuje i nikt nie umie uzasadnić. Trzydzieści dni wystarcza na każde pytanie, które realnie się pojawia, i jest okresem, jaki bez trudu obronisz.

Ma to jeden praktyczny skutek, o którym warto pamiętać: pobrany plik to Twoja odpowiedzialność. Od momentu, w którym leży na Twoim dysku, to Ty decydujesz, jak długo go trzymasz i komu pokazujesz. Dlatego lepiej pobierać go, gdy masz konkretne pytanie, niż zgrywać co tydzień do folderu, o którym za rok nikt nie będzie pamiętał.

Nasza analityka pozostaje przy swoim: bez cookies, bez adresów IP, bez pełnego podpisu przeglądarki. Log jej w tym nie psuje, bo jest osobnym przetwarzaniem, z osobną, krótszą retencją i osobnym dostępem.

Jak to wygląda w panelu

Ekran znajdziesz w bocznym menu, w grupie Ustawienia strony, pod „Pobierz kopię (ZIP)".

Boczne menu panelu z zaznaczoną pozycją „Logi dostępu" w grupie Ustawienia strony

Są tam trzy elementy, bez ustawień do klikania:

  1. Opis formatu z przykładowym wierszem, żeby dało się przeczytać plik bez szukania w internecie, co oznacza która kolumna.
  2. Lista dób z rozmiarem każdego pliku i przyciskiem pobierania. Dzisiejszy plik jest oznaczony, bo jeszcze rośnie.
  3. Podgląd stu ostatnich wierszy najnowszego pliku, prosto na ekranie. W dziewięciu przypadkach na dziesięć to wystarcza i niczego nie trzeba pobierać.

Podgląd ostatnich wierszy logu: obok wejść ludzi widać Googlebota, GPTBota i skanery pukające po /wp-login.php

Zapis działa od razu, na każdej stronie, bez włączania. Dopisanie wiersza dzieje się po odesłaniu odpowiedzi do przeglądarki, więc odwiedzający nie czeka na nic dodatkowego.

Najczęstsze pytania

W którym planie to jest? Od planu Standard. W planie Start pozycja w menu jest widoczna, ale zamknięta kłódką.

Dlaczego w logu jest kilka razy więcej wejść niż wizyt w analityce? Bo log liczy wszystko. Ponad 80% ruchu typowej strony firmowej to automaty: roboty wyszukiwarek, firm AI, monitoringu i skanery. Analityka pokazuje je osobno i nie miesza do wizyt ludzi. Do tego wizyty liczą się dopiero po zgodzie w banerze cookies, a log jest zapisem serwera i od zgody nie zależy.

Czy widzę w logu, kto konkretnie odwiedził stronę? Widzisz adres IP i podpis przeglądarki. To nie jest imię ani nazwa firmy. Rozpoznawanie organizacji po adresie IP to osobny moduł, w przygotowaniu.

Czy log widzi agencja, której udostępniłem stronę? Nie. Ekran jest dla właściciela i zespołu konta. Role udostępnienia pojedynczej strony (redaktor, handlowiec, klient) go nie mają.

Co, jeśli moja strona ma ogromny ruch? Doba ma limit 50 MB. Po jego przekroczeniu zapis tej doby jest domykany wierszem z informacją, a następnego dnia rusza od nowa. W praktyce dotyka to wyłącznie stron pod ciężkim skanowaniem.

Czy to zastępuje Google Analytics? Nie, i nie ma takiego zamiaru. Log nie odróżnia człowieka od robota, nie wie nic o źródle wizyty poza nagłówkiem odsyłającym i nie łączy żądań w sesje. Jest surowym materiałem, nie raportem.

Jeśli przychodzisz z hostingu, w którym access.log był czymś oczywistym, to po prostu masz go z powrotem. A jeśli nigdy do niego nie zaglądałeś, potraktuj go jak czarną skrzynkę: leży, nie przeszkadza, a przyda się dokładnie w tym jednym dniu, w którym trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie „co się właściwie stało".

Twoja firma zasługuje na stronę, która pracujeZacznij za darmo, z możliwością do 5 podstron, i zbieraj zapytania od pierwszego dnia.
Zaczynam za darmo →
Udostępnij LinkedIn X
Michał Woźniak
Michał Woźniak

Założyciel KOMPASFIRM. Pomaga lokalnym firmom zamieniać strony w realne zapytania. Pisze o prostym marketingu, lokalnym SEO i tworzeniu stron firmowych bez kodu i bez agencji.

Stwórz własną stronę firmową za darmo

Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.

Stwórz stronę za darmo →
← wszystkie wpisy