
Na stronie firmowej jest jeden przycisk, który realnie zarabia: „Wyślij”. Cała reszta, czyli zdjęcia, opisy usług i sekcja o nas, ma tylko doprowadzić odwiedzającego do momentu, w którym zdecyduje się napisać. Dlatego warto wiedzieć, co dzieje się z zapytaniem po kliknięciu, bo najwięcej klientów gubi się nie na stronie, tylko po niej: w spamie, w zawalonej skrzynce albo w „miałem odpisać, ale zapomniałem”.
Ten tekst pokazuje całą drogę zapytania w KOMPASFIRM, od pola formularza do karty leada w panelu. Wszystkie zrzuty pochodzą z demonstracyjnej strony, którą zbudowaliśmy specjalnie na potrzeby tego wpisu: fikcyjnej pracowni ceramiki z Gdańska. Firma nie istnieje, mechanizm jest prawdziwy.
Formularz jest częścią strony, nie wtyczką
Formularz kontaktowy dostajesz razem ze stroną. Nie instalujesz wtyczki, nie podpinasz zewnętrznego serwisu i nie martwisz się, że po roku skończy się darmowy limit u dostawcy formularzy.
Na stronie wygląda tak, jak reszta serwisu: te same kolory, ten sam krój pisma, ta sama szerokość. Obok pól widać dane kontaktowe i mapę, bo część osób i tak wolii zadzwonić.

Na telefonie pola są odpowiednio duże, a klawiatura sama przełącza się na numeryczną przy polu telefonu. To brzmi banalnie, ale połowa zapytań przychodzi właśnie z komórki, często wieczorem.

Co widzi klient po wysłaniu
Po kliknięciu „Wyślij” formularz zamienia się w krótkie potwierdzenie. Bez przeładowania całej strony, bez wyrzucania na pustą podstronę „dziękujemy”, z której nie wiadomo, jak wrócić.

To ważniejsze, niż się wydaje. Jeśli po wysłaniu nic się nie dzieje, część osób wysyła zapytanie drugi i trzeci raz, a potem dzwoni z pretensją, że „formularz nie działa”.
Powiadomienie trafia na maila od razu
Równolegle wychodzi powiadomienie na adres firmowy. W mailu jest komplet: imię, telefon, e-mail, treść wiadomości i informacja, z której podstrony przyszło zapytanie. Możesz odpisać bezpośrednio z poczty, nie logując się nigdzie.

Mail jest wygodny, ale ma jedną wadę: ginie. Dlatego to samo zapytanie ląduje jednocześnie w panelu.
Skrzynka leadów: wszystkie zapytania w jednym miejscu
Skrzynka leadów to lista wszystkich zapytań z Twojej strony, z datą, kontaktem, początkiem wiadomości i źródłem. U góry masz filtry statusów: nowe, skontaktowano, zakwalifikowane, wygrane, przegrane, spam.

Licznik przy nazwie mówi, ile zapytań czeka na reakcję. Jeśli po tygodniu widzisz tam „7 nowych”, to nie jest problem strony, tylko procesu w firmie, i dobrze o tym wiedzieć.
Karta zapytania: dane, status, notatki
Klikasz w wiersz i masz całe zapytanie na jednym ekranie: dane kontaktowe, pełną treść, adres podstrony, z której przyszło, oraz status do zmiany jednym kliknięciem.

Pod spodem są notatki. To najprostsza możliwa forma historii kontaktu: „dzwoniłam 12.08, prosi o kontakt po 17”. Dzięki temu, gdy klient odezwie się za trzy tygodnie, nie zaczynasz rozmowy od zera. Przy każdym zapytaniu widać też wynik punktowy, który podpowiada, na ile kompletne i wiarygodne jest zgłoszenie.
Pola formularza ustawiasz sam
W zakładce formularzy decydujesz, o co pytasz. Możesz zostawić klasyczny zestaw (imię, e-mail, telefon, wiadomość) albo dołożyć pola, które oszczędzą Ci jednej rundy pytań: termin, miasto, zakres prac, budżet.

Zasada jest prosta: każde dodatkowe pole obniża liczbę wysłanych formularzy, ale podnosi jakość tych, które przyjdą. Firmy usługowe zwykle wychodzą na plus, dokładając jedno pole o terminie.
Zgody i informacja o przetwarzaniu danych są wpięte w formularz, a odwiedzający dostaje wybór w banerze cookies, zanim uruchomią się narzędzia analityczne.
Ochrona przed spamem bez captchy
Formularze na stronach firmowych są ulubionym celem botów. Zamiast zmuszać klientów do klikania w przejścia dla pieszych, używamy ukrytego pola pułapki (bot je wypełnia, człowiek nie widzi) i limitu zgłoszeń z jednego adresu IP. Klient nie widzi żadnej dodatkowej przeszkody, a Ty nie przekopujesz się przez oferty pozycjonowania.
Osoba, która zostawiła poprawny adres e-mail, dostaje automatyczne potwierdzenie z adresem zwrotnym do Twojej firmy. To drobiazg, który oszczędza telefonów w stylu „czy na pewno doszło”.
Co z tego wynika dla firmy
Trzy rzeczy, które robią największą różnicę w liczbie domkniętych zapytań:
- Odpowiadaj tego samego dnia. Klient, który wysłał formularz, zwykle wysłał go do trzech firm. Wygrywa ta, która odezwie się pierwsza.
- Używaj statusów. Nawet jeśli pracujesz sam, „skontaktowano” i „wygrane” po miesiącu pokazują, ile realnie warta jest Twoja strona.
- Czytaj, z której podstrony przychodzą zapytania. Jeśli 80 procent leadów pochodzi z jednej usługi, to znak, gdzie dokładać treści.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →
