Wpisaliśmy prawdziwą stronę klienta KOMPASFIRM do Google PageSpeed Insights i klikamy „Analizuj". Wynik na komputerze: 100/100/100/100. Na telefonie: 97 punktów wydajności i komplet setek w pozostałych kategoriach. W tym wpisie pokazujemy pełne raporty ze screenami, tłumaczymy po ludzku, co znaczą te liczby, a na końcu rozbieramy temat technicznie: co dokładnie dzieje się pod maską, że strony z KOMPASFIRM tak wypadają.
Czym jest Google PageSpeed Insights i dlaczego to ważne
PageSpeed Insights (pagespeed.web.dev) to bezpłatne narzędzie Google. Wklejasz adres strony, a po około minucie dostajesz ocenę w skali 0-100 w czterech kategoriach:
- Wydajność: jak szybko strona się wczytuje i reaguje,
- Ułatwienia dostępu: czy poradzą sobie z nią osoby słabowidzące, korzystające z czytników ekranu itp.,
- Sprawdzone metody: bezpieczeństwo i poprawność techniczna (HTTPS, brak błędów w konsoli, poprawne obrazy),
- SEO: czy Google może stronę poprawnie odczytać i zaindeksować.
Kolory są proste: czerwony to 0-49, pomarańczowy 50-89, a zielony 90-100.
Dlaczego warto się tym przejmować? Z dwóch powodów. Po pierwsze, Google mierzy szybkość i stabilność stron wskaźnikami Core Web Vitals i bierze je pod uwagę w rankingu wyszukiwania. Po drugie, i ważniejsze: dla klienta to po prostu różnica między stroną, która otwiera się natychmiast, a taką, z której wychodzi przed wczytaniem.
Test na prawdziwej stronie klienta
Do testu nie wzięliśmy spreparowanej strony demo, tylko działającą stronę naszego klienta: firmy SONTO, która sprzedaje i wynajmuje ogrodzenia budowlane. To pełnoprawny serwis na szablonie katalogowym KOMPASFIRM: kilkadziesiąt podstron produktowych, dużo zdjęć, trzy wersje językowe (polska, niemiecka i angielska) i podstrony lokalne dla kilkunastu miast.

Komputer: 100 we wszystkich czterech kategoriach
Zaczynamy od wersji na komputer. Punktacja wygląda tak:

Komplet. Wydajność, ułatwienia dostępu, sprawdzone metody i SEO: wszystko na 100. Dodatkowo 3/3 w nowej kategorii „Przeglądanie agentowe" (czy strona jest czytelna dla agentów AI).

A oto co się za tym kryje, czyli zmierzone czasy:

Mówiąc po ludzku: pierwszy element strony pojawia się po 0,3 sekundy, a główna treść (duży nagłówek z ofertą) po 0,7 sekundy. Strona praktycznie nie blokuje przeglądarki (30 ms) i nic nie skacze podczas wczytywania.
Telefon: 97 punktów wydajności
Test mobilny jest znacznie trudniejszy i to on jest dla Google ważniejszy. PageSpeed nie testuje strony na nowym flagowcu po światłowodzie: symuluje kilkuletni telefon średniej klasy na spowolnionym łączu 4G. Większość stron firmowych w Polsce dostaje tu wynik pomarańczowy albo czerwony.



Najważniejsze liczby: główna treść widoczna po 2,2 sekundy (próg „dobrego" wyniku Google to 2,5 s, przypomnijmy: na symulowanym starym telefonie i wolnym 4G), zero milisekund blokowania i zerowe przesunięcia układu, czyli nic nie przeskakuje pod palcem. Jedyny wskaźnik poza zielenią to Speed Index 4,0 s, który przy tej symulacji łącza jest w praktyce nie do zbicia poniżej progu bez wycinania treści ze strony. Na realnym telefonie z LTE strona wczytuje się wyraźnie szybciej.
Nie tylko strona główna
Częsty trik w internetowych porównaniach: testuje się lekką stronę główną, a podstrony z prawdziwą zawartością wypadają dużo gorzej. Dlatego sprawdziliśmy też podstronę katalogową z listą produktów i zdjęciami:



93 punkty wydajności na telefonie dla podstrony pełnej zdjęć produktowych to wynik, którym mało który sklep internetowy może się pochwalić.
Zaliczone audyty, czyli lista kontrolna Google
Poza punktacją PageSpeed pokazuje szczegółową listę audytów. U dołu raportu znajdziesz sekcję z tym, co strona przeszła:

Minifikacja CSS i JavaScript, poprawne wymiary elementów graficznych, brak duplikatów kodu, zoptymalizowany obszar widoczny dla telefonów, czas wykonania JavaScriptu 0,1 s. To wszystko rzeczy, których na tej stronie nikt nie robił ręcznie.
Co oznaczają te wskaźniki (po ludzku)
- FCP (First Contentful Paint): po ilu sekundach użytkownik widzi pierwszy element strony. Do 1,8 s jest dobrze.
- LCP (Largest Contentful Paint): po ilu sekundach widać główną treść, np. nagłówek z hasłem albo duże zdjęcie. Do 2,5 s jest dobrze. To najważniejszy wskaźnik szybkości.
- CLS (Cumulative Layout Shift): czy treść skacze podczas wczytywania (znasz to: chcesz kliknąć przycisk, a on ucieka, bo nad nim doładował się baner). 0 oznacza całkowitą stabilność, do 0,1 jest dobrze.
- TBT (Total Blocking Time): jak długo skrypty blokują stronę tak, że nie reaguje na dotyk czy kliknięcie. Do 200 ms jest dobrze.
- INP (Interaction to Next Paint): jak szybko strona odpowiada na interakcje. Ten wskaźnik Google mierzy na realnych użytkownikach, więc w raporcie laboratoryjnym zastępuje go TBT.
- Speed Index: jak szybko treść wypełnia ekran w trakcie wczytywania, uśredniona „odczuwalna" szybkość.
Skąd się biorą takie wyniki
Tu dochodzimy do sedna: właściciel strony SONTO nie zrobił nic z powyższej listy ręcznie. Wszystko opisane niżej dzieje się w KOMPASFIRM automatycznie, w każdym planie, bez konfiguracji.
Obrazy. Wgrane zdjęcia są konwertowane do formatu WebP w kilku rozmiarach, a przeglądarka pobiera wariant dopasowany do ekranu. Telefon nie ściąga zdjęcia w rozmiarze monitora. Obrazy mają z góry podane wymiary, więc treść nie skacze podczas wczytywania, grafiki poniżej pierwszego ekranu ładują się leniwie, a główna grafika nagłówka jest ładowana z wyprzedzeniem. Praktyczny wniosek: wgrywaj zdjęcia w pełnej jakości, platforma sama je zoptymalizuje.
Fonty. Kroje pisma są serwowane z tych samych serwerów co strona, bez odpytywania Google Fonts, z preloadem i dopasowanymi fontami zastępczymi. Tekst jest widoczny od razu, a podmiana kroju nie przesuwa układu.
Treść i skrypty. Strona przychodzi z serwera w całości wyrenderowana: treść jest widoczna bez czekania na skrypty, a Google widzi ją od pierwszego wejścia. Skrypty są odroczone i nie blokują wyświetlania, a analityka i marketing ładują się dopiero po zgodzie cookies.
Cache i transfer. Zasoby statyczne mają długi cache przeglądarki, więc kolejne wejścia są niemal natychmiastowe. Pliki są kompresowane, serwer mówi nowoczesnymi protokołami, a przy aktualizacji strony przeglądarka pobiera tylko zmienione pliki.
Szczegóły techniczne (dla dociekliwych)
| Obszar | Co dokładnie robi platforma | Na co wpływa |
|---|---|---|
| Obrazy | Automatyczna konwersja do WebP, kilka szerokości per obraz (srcset), atrybuty width/height, lazy loading poniżej pierwszego ekranu, preload grafiki hero | LCP, CLS, transfer |
| Fonty | Pliki WOFF2 z własnej domeny (zero zapytań do Google Fonts), preload, font-display: swap, fallbacki metryczne dopasowane do kroju (size-adjust) | FCP, CLS |
| Rendering | Pełny server-side rendering, HTML kompletny bez JavaScriptu, skrypty z atrybutem defer, tagi analityczne i marketingowe ładowane dopiero po zgodzie cookies | FCP, LCP, TBT, SEO |
| Transfer | Kompresja odpowiedzi, HTTP/2 i HTTP/3, TLS z automatycznym odnawianiem certyfikatów | TTFB, czas startu połączenia |
| Cache | Statyka z długim czasem cache (obrazy do 30 dni), wersjonowane nazwy plików CSS/JS, po aktualizacji pobierane są tylko zmienione zasoby | powtórne wizyty, transfer |
| Stabilność układu | Zarezerwowane wymiary dla obrazów, osadzeń i sekcji, brak wskakujących banerów | CLS |
| Higiena kodu | Minifikacja CSS/JS, brak nieużywanych bibliotek, mały DOM, poprawna semantyka i atrybuty dostępności | TBT, Ułatwienia dostępu, SEO |
Wszystkie te mechanizmy działają na każdej stronie zbudowanej w KOMPASFIRM, niezależnie od planu. Nie ma tu żadnej „optymalizacji premium": szybkość to fundament, nie dodatek.
Jak sprawdzić własną stronę, krok po kroku
- Wejdź na pagespeed.web.dev.
- Wklej pełny adres swojej strony, np.
https://twojafirma.kompasfirm.pl, i kliknij Analizuj. - Po około minucie zobaczysz raport dla telefonu (zakładka „Komórka"). Wersję na komputer znajdziesz w zakładce „Stacjonarny".
- Sekcja „Dowiedz się, jakie są wrażenia użytkowników" wymaga większego ruchu na stronie. Przy nowej lub niszowej stronie zobaczysz „Brak danych", to normalne.
Dwie uczciwe uwagi. Wyniki laboratoryjne potrafią się wahać o kilka punktów między pomiarami, bo Google testuje z różnych serwerów. A test mobilny symuluje słaby telefon i wolne łącze, więc realni użytkownicy zobaczą stronę szybciej, niż sugerują czasy w raporcie.
Co możesz zepsuć samodzielnie (i jak tego uniknąć)
Platforma pilnuje fundamentów, ale kilka decyzji zostaje po Twojej stronie:
- Ciężkie skrypty zewnętrzne: widżety, czaty, mapy z kilku źródeł naraz potrafią obniżyć każdy wynik. Dodawaj tylko te, których naprawdę używasz.
- Przeładowana strona główna: bardzo długa strona z dziesiątkami zdjęć wczytuje się wolniej niż zwięzła strona z odnośnikami do podstron. Ciężar treści przenoś na podstrony, dokładnie tak, jak robi to strona z naszego testu.
Podsumowanie
Szybkość strony to nie kosmetyka, tylko realny wpływ na pozycję w Google i na to, czy klient zostanie na stronie. Raporty z tego wpisu możesz zweryfikować samodzielnie w każdej chwili: wpisz adres dowolnej strony zbudowanej w KOMPASFIRM do PageSpeed Insights i porównaj z konkurencją.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →