
Blog na stronie małej firmy ma złą prasę i często zasłużenie. Powstaje pod hasłem „trzeba coś publikować”, po trzech wpisach umiera, a na stronie zostaje zakładka z ostatnim tekstem sprzed dwóch lat. To gorsze niż brak bloga.
Jest jednak wersja, która działa: krótkie teksty odpowiadające na pytania, które i tak słyszysz w telefonie. Ile to trwa, co trzeba przygotować, czy da się zrobić taniej, jak o to dbać. Każde takie pytanie ktoś wpisuje w wyszukiwarkę, zanim zadzwoni.
Poniższe zrzuty pochodzą z demonstracyjnej strony przygotowanej na potrzeby tego wpisu, czyli fikcyjnej pracowni ceramiki. Firma jest zmyślona, moduł bloga jest ten sam, którego używają realne strony na platformie.
Listing, który wygląda jak część strony
Blog nie jest osobnym serwisem pod innym adresem. To podstrona Twojej strony, z tym samym nagłówkiem, tą samą paletą i tą samą stopką. Na listingu najnowszy wpis idzie na górę jako wyróżniony, reszta układa się w siatkę kart z okładką, zajawką, datą i czasem czytania.
Nad listą jest wyszukiwarka wpisów, a pod listą miejsce na opis sekcji, który tłumaczy wyszukiwarkom (i ludziom), o czym w ogóle jest ten blog.

Wpis dostaje okładkę, zajawkę i spis treści budowany automatycznie ze śródtytułów. Przy dłuższych tekstach spis robi robotę: czytelnik od razu widzi, czy znajdzie u Ciebie odpowiedź na swoje pytanie.
Na telefonie to nadal ma sens
Większość ruchu na blogach firmowych to telefony, często wieczorem, często z mediów społecznościowych. Listing schodzi wtedy do jednej kolumny, a wpis do wygodnej szerokości tekstu.


Wpisy prowadzisz jak zwykłe podstrony
Nie ma osobnego „panelu bloga” z własnymi regułami. Wpis to podstrona podpięta pod stronę bloga, więc korzystasz z tego samego edytora sekcji, tych samych wersji roboczych i tej samej biblioteki mediów co przy reszcie strony.

Praktyczne konsekwencje:
- Okładkę ustawiasz jak zdjęcie społecznościowe. Ta sama grafika trafia na kartę na listingu i do podglądu linku na Facebooku czy LinkedIn.
- Publikacja z datą. Wpis możesz napisać w niedzielę, a zaplanować na wtorek rano.
- Wersje robocze i historia zmian. Tekst nie musi być gotowy za pierwszym podejściem.
- Wpisy są w wyszukiwarce na stronie. Jeśli masz włączoną wyszukiwarkę, blog jest przeszukiwany razem z ofertą.
O czym pisać, żeby to miało sens
Cztery typy tekstów, które w małych firmach zwykle działają najlepiej:
- Odpowiedzi na pytania przed zakupem. „Ile trwa”, „co przygotować”, „od czego zależy cena”. To dokładnie te frazy, które klienci wpisują w Google.
- Kulisy pracy. Jak powstaje produkt, jak wygląda usługa krok po kroku. Buduje zaufanie i daje materiał na zdjęcia.
- Instrukcje po sprzedaży. Jak dbać, jak konserwować, co robić przy problemie. Zmniejszają liczbę telefonów i wracają w wynikach wyszukiwania.
- Konkretne realizacje. Jedno zlecenie opisane szczegółowo, z liczbami i terminem, przekonuje bardziej niż strona „o nas”.
Częstotliwość jest mniej ważna niż konsekwencja. Jeden dobry tekst na miesiąc, przez rok, daje dwanaście podstron, które pracują non stop. Cztery teksty w styczniu i cisza do grudnia nie dają nic.
W którym planie jest blog
Moduł bloga włączasz w planie Standard i wyżej. W planie Start zostają zwykłe podstrony, których w zupełności wystarczy na start wizytówki. Wyszukiwarka wpisów i listing z wyróżnionym tekstem działają od razu po włączeniu, bez konfiguracji.
Stwórz własną stronę firmową za darmo
Bez rejestracji, bez wiedzy technicznej. AI wygeneruje gotową stronę w kilka minut.
Stwórz stronę za darmo →
