# Policzyliśmy: 85% ruchu na stronach firmowych to automaty

> Policzyliśmy żądania do stron firmowych na naszej platformie: 85 na 100 wysyłają automaty, a 72 na 100 kończą się błędem 404, bo skanery szukają luk, których tu nie ma. Wyjaśniamy, kto naprawdę odwiedza Twoją stronę i dlaczego licznik odwiedzin bez rozdziału na ludzi i boty niczego nie mówi.

Opublikowano: 2026-08-31 · Aktualizacja: 2026-09-16
Źródło: https://kompasfirm.pl/blog/ile-ruchu-na-stronie-firmowej-to-boty

---
Na 100 żądań, które trafiają do stron firmowych na naszej platformie, tylko 15 pochodzi od czegoś, co w ogóle przypomina człowieka z przeglądarką. Pozostałe 85 wysyłają automaty: skanery szukające luk, roboty wyszukiwarek, crawlery firm AI i narzędzia monitorujące. To nie szacunek z raportu branżowego, tylko wynik pomiaru na własnej infrastrukturze.

Jeśli patrzysz na „licznik odwiedzin" swojej strony i widzisz setki wejść miesięcznie, a zapytań brak, ten artykuł wyjaśnia, dlaczego jedno z drugim może nie mieć nic wspólnego, jak sprawdzić, co naprawdę jest w Twoich statystykach, i co z tym zrobić.

## Żądanie, wizyta, odwiedzający: trzy słowa, które statystyki mieszają

Zanim liczby, jedno rozróżnienie, bo od niego zależy wszystko dalej. **Żądanie** to pojedyncze pobranie czegoś ze strony: jednej podstrony, jednego obrazka, jednego pliku. Wejście człowieka na stronę główną to kilkanaście żądań. **Wizyta** to jedna osoba z przeglądarką, która przegląda stronę przez jakiś czas. **Odwiedzający** to osoba liczona raz, nawet jeśli wróciła. Proste statystyki hostingowe pokazują zwykle żądania i nazywają je „odwiedzinami"; narzędzia w przeglądarce pokazują wizyty, ale tylko tych ludzi, którzy zgodzili się na pomiar. Żadne z nich nie mówi wprost, ile w tym ruchu jest automatów.

## Skąd mamy te liczby

KOMPASFIRM prowadzi własny moduł analityki, który po stronie serwera zapisuje każde żądanie do stron klientów: adres podstrony, kod odpowiedzi, kategorię automatu. Bez cookies, bez adresów IP, bez pełnego identyfikatora przeglądarki. W ciągu pierwszych trzydziestu godzin pomiaru zebraliśmy 8557 żądań do witryn działających na platformie i każde z nich zostało zaklasyfikowane.

Wynik wygląda tak:

- **77% żądań to skanery bezpieczeństwa**: automaty odpytujące masowo cały internet w poszukiwaniu znanych luk,
- **15% to ruch wyglądający na zwykłe przeglądarki**, czyli pula, w której dopiero mieszczą się prawdziwi klienci,
- **5% to zweryfikowane roboty wyszukiwarek** (Google, Bing, Seznam i inne),
- resztę stanowią crawlery AI, narzędzia SEO, podglądy linków z komunikatorów i inne automaty.

Do tego jedna liczba, która mówi najwięcej: **72% wszystkich żądań skończyło się kodem 404**, czyli „nie ma takiej strony". To nie klienci błądzący po serwisie. To skanery odpytujące adresy, które w ogóle nie istnieją.

Jedno zastrzeżenie: to pomiar z pierwszych trzydziestu godzin na platformie, na której stron było wtedy kilkanaście, w większości z małym ruchem ludzkim. Na stronie z tysiącem prawdziwych wizyt miesięcznie proporcja będzie inna, bo automaty nie skalują się z popularnością strony, a ludzie tak. Zasada jednak zostaje: im mniejsza strona, tym większy udział automatów w jej „ruchu".

## Czego szukają automaty na stronie zakładu usługowego

Lista najczęściej odpytywanych adresów z naszego pomiaru jest bardzo wymowna: `/.env`, `/wp-login.php`, `/wp-content/plugins/...`, `/.git/config`, `/.env.backup`. Skanery szukają plików konfiguracyjnych z hasłami, paneli logowania WordPressa i pozostałości po repozytoriach kodu.

Nie robią tego, bo Twoja firma kogoś zainteresowała. Robią to, bo odpytanie każdej domeny w internecie kosztuje ułamek grosza, a od czasu upowszechnienia narzędzi AI napisanie takiego skanera jest jeszcze tańsze. Według [raportu Imperva Bad Bot 2025](https://www.imperva.com/blog/2025-imperva-bad-bot-report-how-ai-is-supercharging-the-bot-threat/) automaty po raz pierwszy w historii wygenerowały ponad połowę światowego ruchu w sieci: 51%, z czego 37 punktów to boty szkodliwe. Nasz wynik jest wyższy, bo mierzymy strony małych firm, na których prawdziwego ruchu ludzkiego jest po prostu mniej, więc proporcja przechyla się w stronę automatów.

Czy to groźne? Dla stron na naszej platformie nie: nie ma tu WordPressa, plików `.env` w miejscu publicznym ani panelu pod `/wp-login.php`, więc skanery odbijają się od 404. Te same żądania trafiające w samodzielnie utrzymywaną, nieaktualizowaną instalację WordPressa to inna historia. Jeśli prowadzisz stronę na własnym hostingu, potraktuj tę listę adresów jako darmowy audyt: sprawdź, co odpowiada na te ścieżki u Ciebie.

## Dlaczego licznik odwiedzin kłamie

Większość prostych statystyk hostingowych liczy żądania albo „unikalne wejścia" bez rozdziału na ludzi i automaty. Przy proporcjach z naszego pomiaru oznacza to, że **licznik pokazujący 1000 odwiedzin może opisywać 150 ludzi**. Właściciel patrzy na wykres, widzi ruch, nie widzi zapytań i wyciąga wniosek, że „strona nie sprzedaje". A strona być może widziała w tym czasie trzydziestu prawdziwych ludzi, z których dwóch zadzwoniło.

Działa to też w drugą stronę: nagły „wzrost ruchu" na wykresie bywa po prostu falą skanera, który przez godzinę odpytał tysiąc adresów. Bez klasyfikacji botów nie sposób odróżnić jednego od drugiego.

Narzędzia w przeglądarce (Google Analytics i podobne) mają odwrotny problem: skanery nie wykonują skryptów, więc w GA prawie ich nie widać, ale nie widać też ludzi, którzy odrzucili zgodę na pomiar, czyli często większości. Wynik: hosting zawyża, GA zaniża, a prawda jest gdzieś pomiędzy i bez pomiaru po stronie serwera nie da się jej ustalić.

Dlatego w analityce KOMPASFIRM ludzie i automaty nigdy nie siedzą na jednym wykresie. Wizyty liczone są osobno, po stronie przeglądarki i dopiero za zgodą użytkownika, a cały ruch automatów trafia do osobnego widoku „Google i AI", gdzie widać, które roboty przychodzą, po co i z jakim skutkiem. Więcej o tym rozdziale piszemy we wpisie o [tym, co widzi analityka bez cookies](/blog/analityka-bez-cookies-co-widac-bez-zgody).

## Boty botom nierówne

Wrzucenie wszystkich automatów do jednego worka byłoby tym samym błędem co liczenie ich razem z ludźmi. Nasz klasyfikator rozróżnia dwanaście kategorii, a trzy z nich są dla właściciela firmy naprawdę istotne:

**Roboty wyszukiwarek** (Googlebot, Bingbot i inne) to goście, na których Ci zależy. Bez ich wizyt strona nie istnieje w wynikach wyszukiwania. W naszym pomiarze niemal wszystkie żądania tej kategorii przeszły weryfikację wsteczną DNS, czyli potwierdzenie, że robot podpisujący się jako Googlebot faktycznie przyszedł z serwerów Google.

**Crawlery AI** (OpenAI, Anthropic, Apple i inne) zbierają treść do trenowania modeli i do odpowiedzi asystentów. W ciągu trzydziestu godzin odwiedziły strony na platformie 148 razy. To nowy kanał dotarcia do klientów: asystent, który przeczytał Twoją stronę, może ją zacytować w odpowiedzi. Jak pisać, żeby cytował właśnie Ciebie, opisaliśmy we wpisie o [stronie firmowej w wyszukiwarkach AI](/blog/strona-firmowa-w-wyszukiwarkach-ai).

**Skanery i nieznane automaty** to szum, który trzeba umieć odfiltrować, ale nie ma sensu z nim walczyć. Blokowanie ich na ślepo potrafi przy okazji zablokować robota wyszukiwarki podpisującego się nietypowo i zaszkodzić widoczności strony. Świadomie tego nie robimy: skanery dostają swoje 404 i tyle.

Pozostałe kategorie to między innymi narzędzia SEO (sprawdzają linki i pozycje, także dla konkurencji), podglądy linków z komunikatorów (gdy ktoś wkleja adres strony na Messengerze albo w Slacku, komunikator pobiera stronę, żeby pokazać miniaturkę), monitoring dostępności i archiwa internetu. Żadna nie jest klientem, ale każda mówi coś innego: podglądy linków to zwykle ślad po ludziach, którzy polecają Twoją stronę dalej.

## Co z tego wynika dla właściciela firmy

Trzy rzeczy do zapamiętania.

Po pierwsze: **surowa liczba odwiedzin bez rozdziału na ludzi i automaty nie mówi nic**. Zanim wyciągniesz wniosek o skuteczności strony, upewnij się, czym naprawdę jest „ruch" w Twoich statystykach.

Po drugie: **mierz to, co przekłada się na pieniądze**, czyli zapytania i próby kontaktu, a nie odsłony. Sto wizyt ludzi i dwa telefony to lepszy wynik niż tysiąc żądań i cisza.

Po trzecie: **obecność skanerów jest normą, nie atakiem**. Odpowiedzią nie jest panika ani blokowanie, tylko infrastruktura, na której skanery nie mają czego szukać.

## Jak to sprawdzić na własnej stronie

Jeśli strona jest na KOMPASFIRM: w panelu, w zakładce Analityka, sekcja „Google i AI" pokazuje roboty według kategorii, a sekcja „Wyniki" ludzi, próby kontaktu i zapytania. Jeśli te dwie liczby wyglądają zupełnie inaczej niż „odwiedziny" w starym liczniku, to nie błąd, tylko pierwszy raz, gdy widzisz prawdziwy obraz.

Jeśli strona jest gdzie indziej: poproś hosting o statystyki z podziałem na kody odpowiedzi. Wysoki udział 404 przy „dużym ruchu" to skanery. Zestaw liczbę „odwiedzin" z hostingu z liczbą wizyt w Google Analytics: różnica to w przybliżeniu automaty plus ludzie bez zgody.

Każda strona na KOMPASFIRM, od planu darmowego wzwyż, ma wbudowany pomiar zapytań i prób kontaktu, a płatne plany dokładają pełny rozdział ruchu na ludzi, wyszukiwarki i AI. Bez instalowania czegokolwiek i bez wysyłania danych Twoich klientów do zewnętrznych systemów.

[[cta:end]]
